
„Sie werden ohnehin nicht lange leben” — i tak długo pan nie pożyje.
Matka i dwoje dzieci. Ona — córka jednego z najwybitniejszych prawników Rzeczypospolitej, w rodzinie nazywana Marylą; mieszkała z dwojgiem dzieci w nowoczesnym gmachu przy Złotej 7. Latem 1939 roku Józek pojechał na wakacje do dziadków do Lwowa — i wojna nie pozwoliła mu już wrócić. Rozcięła tę rodzinę na dwoje, a Zagłada zabrała ją całą — w Warszawie i we Lwowie, za murami dwóch gett oddalonych o czterysta kilometrów. Nie zachował się żaden grób. Zachowały się za to dokumenty — w tym dziennik, który dziadek dzieci prowadził do ostatnich tygodni życia — i jedno zdjęcie ich trojga.

Ta opowieść zbiera wszystko, co o nich wiadomo. Każdy fakt pochodzi ze źródła: z księgi metrykalnej, ze spisu telefonicznego, z rękopisów dziadka, z powojennych świadectw rodziny. Tam, gdzie źródła milczą albo mówią różnym głosem — mówimy to wprost.
I. Lwów — korzenie
Historia zaczyna się we Lwowie, w domu Maurycego Allerhanda. Urodzony 28 czerwca 1868 roku w Rzeszowie, w zasymilowanej żydowskiej rodzinie Hermana i Rebeki z Wohlfeldów, po studiach i doktoracie w Wiedniu osiadł we Lwowie, gdzie 17 marca 1895 roku poślubił Sarę (Salomeę) Weintraubównę. Z tego małżeństwa urodziło się dwoje dzieci: w 1896 roku córka Maria Anna — bohaterka tej opowieści — i w 1897 roku syn Joachim Herman, później adwokat i oficer Wojska Polskiego.
Ojciec rodziny stał się jednym z filarów polskiego prawa: profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza, adwokat od 1900 roku, członek Komisji Kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej i Trybunału Stanu, autor ponad tysiąca prac, w tym komentarzy do Kodeksu handlowego i Prawa upadłościowego, które prawnicy wznawiali jeszcze pół wieku po jego śmierci. W latach 1924–1929 stał na czele lwowskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej — najpierw jako komisarz rządowy, potem jako wybrany prezes. Od 1911 roku Allerhandowie mieszkali w siedmiopokojowym mieszkaniu przy ulicy Jagiellońskiej 20/22, z gabinetem, w którym Profesor prowadził seminaria, i biblioteką liczącą kilka tysięcy tomów. Był to dom dwóch tradycji: jak wspominał po latach wnuk, obchodzono w nim i święta żydowskie, i chrześcijańskie.

II. Maryla
Maria Anna urodziła się we Lwowie w 1896 roku. W rodzinie nazywano ją Marylą — i pod tym domowym imieniem trafiła po wojnie do kart pamięci Yad Vashem; dopiero księga metrykalna, odnaleziona w 2024 roku, przywróciła jej imiona nadane przy urodzeniu. Wyszła za mąż za mężczyznę o nazwisku Feller.

O nim samym nie wiemy dziś nic pewnego — nie odnaleziono dotąd żadnego dokumentu z jego imieniem, zawodem ani losami; kwerendy trwają. Według relacji bratanka Marii Anny, dr. Leszka Allerhanda, małżeństwo zakończyło się rozwodem.
Z tego związku urodziło się dwoje dzieci: syn Józef Arno, zwany Józkiem urodzony w 1924, i córka Alicja, zwana Alą, urodzona w 1925 roku we Lwowie. Po rozwodzie, w drugiej połowie lat trzydziestych, Maria Anna przeniosła się z obojgiem dzieci do Warszawy — do nowego gmachu przy Złotej 7.
III. Dom przy Złotej 7
Gmach przy ulicy Złotej 7/9 należał do najnowocześniejszych budynków przedwojennej Warszawy. Wzniesiony w latach 1935–1937 według projektu Edwarda Ebera dla włoskiego towarzystwa ubezpieczeniowego Assicurazioni Generali, miał windy, centralne ogrzewanie i kino Palladium w parterze, a na górnych piętrach — luksusowe mieszkania.

Ślad zamieszkania Marii Anny : jedna linijka druku w spisie abonentów warszawskiej sieci telefonicznej na rok 1939/40

Więź ze Lwowem nie osłabła: zachowała się fotografia z około 1939 roku, na której sędziwy Profesor stoi obok kilkunastoletniej wnuczki, a ona trzyma go pod ramię. To ostatnie znane zdjęcie z tego świata — świata, któremu zostały już tylko miesiące.

IV. Czerwiec 1938 — jubileusz
28 czerwca 1938 roku prawnicza Polska świętowała siedemdziesiąte urodziny Profesora. „Głos Prawa” wydał zeszyt jubileuszowy z laudacją, a prasa codzienna — od „Gazety Sądowej Warszawskiej” po krakowski „Nowy Dziennik” — publikowała okolicznościowe artykuły, wyliczając dorobek uczonego i jego zasługi dla kodyfikacji polskiego prawa. Nikt nie przeczuwał, że rodzinie pozostały niecałe cztery lata wspólnego życia.

V. Wrzesień 1939 i mury getta
1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę; 17 września od wschodu weszła Armia Czerwona. Józek, który spędzał lato u dziadków, został odcięty we Lwowie. Rodzina znalazła się pod dwiema okupacjami naraz: Maria Anna z Alą w niemieckiej Warszawie, dziadkowie i Józek — w sowieckim Lwowie.
2 października 1940 roku gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer podpisał zarządzenie o utworzeniu „dzielnicy żydowskiej”. Do 15 listopada wszyscy Żydzi Warszawy musieli przenieść się za mury; 16 listopada 1940 roku getto zamknięto — na obszarze nieco ponad trzystu hektarów stłoczono ostatecznie około czterystu pięćdziesięciu tysięcy ludzi. Było to największe getto okupowanej Europy. Kamienica przy Złotej 7 znalazła się tuż poza murami: Maria Anna z Alicją, jak wszyscy żydowscy lokatorzy domu, musiały zostawić mieszkanie i przenieść się za mur.
Warunki za murem zabijały, zanim jeszcze zaczęły się deportacje. Na niespełna trzech procentach powierzchni miasta stłoczono niemal trzecią część jego mieszkańców — średnio po siedem osób na jedną izbę; mur wysokości trzech metrów, zwieńczony drutem i tłuczonym szkłem, ciągnął się przez osiemnaście kilometrów. Oficjalna racja żywnościowa spadła w 1941 roku do niespełna dwustu kalorii dziennie — dziesięciokrotnie poniżej potrzeb człowieka; chleb, życie, przemycały przez mur głodne dzieci. Głód i tyfus zabiły w getcie ponad osiemdziesiąt tysięcy ludzi, jeszcze zanim ruszyły transporty do Treblinki. Gdzieś w tej umierającej dzielnicy, przez ponad półtora roku, żyły Maria Anna z nastoletnią Alą — ich gettowego adresu dotąd nie znamy.
VI. Lwów: dziennik Profesora
30 czerwca 1941 roku, po ataku Niemiec na Związek Sowiecki, do Lwowa wkroczył Wehrmacht; w mieście natychmiast wybuchły pogromy. Tego samego dnia siedemdziesięciotrzyletni prof. Allerhand zaczął prowadzić dziennik — ołówkiem, na odwrotnych stronach kart kancelaryjnych. Rękopisy ocalały (dziś w Archiwum ŻIH, w tzw. Tece Lwowskiej) i zostały wydane przez wnuka jako „Zapiski z tamtego świata”; należą do najcenniejszych świadectw Zagłady Lwowa. To z nich znamy dalszy ciąg tej historii.
Mieszkanie przy Jagiellońskiej rodzina zajmowała od trzydziestu lat. Gdy w lipcu 1941 roku żona i syn chcieli ukryć obrazy i książki u zaprzyjaźnionego Polaka, Profesor się nie zgodził: skoro bolszewicy uszanowali własność profesora uniwersytetu, rozumował, tym bardziej uszanują ją Niemcy. Prawnik, który całe życie wierzył w prawo, nie umiał jeszcze pojąć, że nadszedł czas bezprawia. 6 sierpnia 1941 roku do pokoju, w którym leżał chory, wszedł — nie zdejmując kapelusza — dyrektor wiedeńskiej spółki „Kompos” i odczytał z kartki, że mieszkanie jest skonfiskowane; wolno zabrać jedynie odzież, bieliznę, złoto i srebro. Na pytanie żony, dokąd mają się podziać starzy ludzie, padła odpowiedź: „das geht uns nichts an” — to nas nic nie obchodzi. Na pytanie o bibliotekę: „Nein, Sie werden die Bibliothek nicht mehr brauchen” — nie, biblioteka nie będzie już panu potrzebna.
Nazajutrz, 7 sierpnia 1941 roku, oddając mieszkanie — jako pierwszy Żyd we Lwowie pozbawiony domu — Profesor powiedział po polsku do zarządcy kamienicy: oto moja biblioteka, którą zbierałem przez sześćdziesiąt lat. Obecny przy tym oficer policji odparł, że to już nie jego biblioteka, i dodał zdanie, które otwiera tę opowieść. W mieszkaniu zostały tysiące tomów — pierwsze wydania Mickiewicza i Słowackiego, słowniki Lindego, komplety czasopism prawniczych — oraz kolekcja malarstwa: trzy portrety Simmlera, „Wianki” Chełmońskiego, „Chłopak na drodze” Malczewskiego, płótna obu Kossaków i przechowywana w rodzinie od siedemdziesięciu lat kopia „Rejtana” Matejki. Wszystko przejęła prywatna wiedeńska spółka. „Nikt ze znajomych nie może tego zrozumieć” — zanotował Profesor.
Przez następnych siedem tygodni ukrywał się u obcej osoby — słusznie, bo już nazajutrz policja przyszła go aresztować. Pod koniec września zamieszkał u syna Joachima przy ulicy Sobieskiego 32, a od 23 listopada 1941 roku — z żoną i wnukiem Józkiem w getcie przy ulicy Zamarstynowskiej 58. Polscy przyjaciele przygotowali mu nową tożsamość i ucieczkę na aryjską stronę. Odmówił.
Getto lwowskie, na które wyznaczono Zamarstynów — najbiedniejszą dzielnicę za torami kolejowymi — było trzecim co do wielkości w okupowanej Polsce, po Warszawie i Łodzi: stłoczono w nim ponad sto tysięcy ludzi. Już samo przesiedlenie zamieniło się w selekcję: pod wiaduktem przy ulicy Pełtewnej, który lwowscy Żydzi nazwali „mostem śmierci”, niemiecka policja wyławiała starych i chorych — podczas samych przenosin zamordowano ponad tysiąc osób. W marcu 1942 roku pierwsza wielka akcja zabrała około piętnastu tysięcy ludzi do komór gazowych Bełżca; obok działał osławiony obóz przy ulicy Janowskiej — niewolnicza praca i miejsce kaźni zarazem. Przed wojną Lwów zamieszkiwało około stu dziesięciu tysięcy Żydów — trzecia co do wielkości społeczność żydowska Rzeczypospolitej; z uchodźcami zza niemieckiej linii demarkacyjnej było ich we wrześniu 1941 roku około stu pięćdziesięciu tysięcy. Wyzwolenia doczekało, według różnych szacunków, od kilkuset do kilku tysięcy. W tym świecie Profesor, Salomea i Józek przeżyli osiem i pół miesiąca.
VII. Józek
W tych samych zapiskach Profesor utrwalił los swojego wnuka. Józef Arno Feller dostał posadę gońca w lwowskiej gminie żydowskiej przy ulicy Starotandetnej i pracował w jej Prezydium. W połowie października 1941 roku do budynku gminy wpadł niemiecki żołnierz i zabrał kilku pracowników do robót — wśród nich Józka. Chłopiec był bity już w drodze, a potem przy dźwiganiu ciężarów na ulicy Mączyńskiego: gdy z braku sił nie mógł ich unieść, bito go po głowie, rękach i plecach. Po kilku godzinach uciekł — pomogła mu osoba spoza społeczności żydowskiej, zatrudniona przy tej samej pracy. Dziadek zanotował wszystko z precyzją prawnika: pręgi na ciele, odciski na dłoniach, kilka dni leczenia. I zapłatę za cały dzień niewolniczej pracy: ćwierć bochenka chleba.
„Za całodzienną więc pracę otrzymał robotnik kawałek chleba i nic więcej. Nawet ciepłej wody nie dawano.”

VIII. Rok 1942: Treblinka i Bełżec
22 lipca 1942 roku Niemcy rozpoczęli w Warszawie Wielką Akcję — masowe deportacje z getta do uruchomionego dzień później obozu zagłady w Treblince. Codziennie z Umschlagplatzu odchodziły transporty po kilka tysięcy ludzi; do 21 września wywieziono około trzystu tysięcy warszawskich Żydów. W Treblince śmierć w komorach gazowych następowała w ciągu godziny, dwóch od przyjazdu pociągu; w ciągu kilkunastu miesięcy zamordowano tam blisko dziewięćset tysięcy ludzi, a jesienią 1943 roku obóz zrównano z ziemią i obsiano łubinem — po ofiarach nie pozostał niemal żaden ślad.
W jednym z tych transportów, w 1942 roku, znalazła się czterdziestosześcioletnia Maria Anna Feller. Według świadectwa rodziny i ustaleń jej biografa, prof. Adama Redzika, razem z matką zginęła wówczas siedemnastoletnia Alicja. Powojenne świadectwa, składane z pamięci, nie są w pełni zgodne: jedna z wersji rodzinnej relacji wskazuje jako miejsce śmierci Marii Anny Majdanek. Rozbieżności tej nie udało się dotąd rozstrzygnąć; pewne jest jedno — według żadnego ze świadectw matka i córka ze Złotej 7 nie przeżyły roku 1942.
Trzy tygodnie później dopełnił się los lwowskiej części rodziny. 10 sierpnia 1942 roku, podczas tzw. wielkiej akcji sierpniowej, Maurycy, Salomea i Józek zostali wywiezieni z getta do Obozu Janowskiego we Lwowie. Według relacji prof. Karola Koranyiego, powołującego się na naocznego świadka, Profesor zginął na terenie obozu z ręki ukraińskiego policjanta — zastrzelony po tym, jak widząc, że ten katuje kobietę, zaapelował po ukraińsku do jego sumienia. Salomea i Józek zostali najprawdopodobniej zamordowani w obozie zagłady w Bełżcu — miejscu, w którym od marca do grudnia 1942 roku Niemcy zgładzili około czterystu pięćdziesięciu tysięcy Żydów i z którego ocalały pojedyncze osoby.
IX. Ocaleni
Zagładę przeżyła tylko rodzina brata Marii Anny. Joachim Allerhand — który we wrześniu 1939 roku, jako oficer w niewoli sowieckiej, niemal cudem uniknął losu ofiar Katynia — w sierpniu 1942 roku, w przeddzień akcji, uciekł z getta lwowskiego z żoną Zinajdą i dziesięcioletnim synem Leszkiem. Ukrywał się pod nazwiskiem Paweł Jan Mrozowski, pracując w tartaku w Jaworowie; Zinajda i Leszek, na aryjskich papierach, przetrwali do lipca 1944 roku w ponad trzydziestu kryjówkach. Po wojnie Joachim był adwokatem w Krakowie i obrońcą w procesach politycznych czasów stalinowskich; synowi studiowanie prawa stanowczo odradził — „nie jest dobrze studiować prawo w czasach, gdy jest ono bezprawiem”. Leszek Allerhand (1931–2018) został lekarzem w Zakopanem, wydawcą dzienników dziadka i współzałożycielem powstałego w 2009 roku Instytutu Allerhanda. To jemu zawdzięczamy rodzinne relacje i fotografie, na których opiera się ta opowieść.
X. Pamięć
Nazwiska Marii Anny, Alicji i Józefa wróciły na Złotą dzięki kwerendzie w częściowo zachowanej księdze meldunkowej domu, przedwojennych spisach telefonicznych i bazach Yad Vashem, a przede wszystkim dzięki życzliwości prof. Adama Redzika, biografa rodziny Allerhandów, oraz zgodzie Fundacji — Instytutu Allerhanda. 21 sierpnia 2026 roku przed kamienicami Złota 7 i Złota 9 zostanie ułożonych dwanaście Kamieni Pamięci (Stolpersteine). Wśród nich znajdą się kamienie Marii Anny Feller z domu Allerhand i jej dzieci. Nie mają grobów — ich prochy rozwiał wiatr nad Treblinką i Bełżcem. Pozostała po nich pamięć — i ten dom.
Kalendarium
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 17 III 1895 | Ślub Maurycego Allerhanda i Sary (Salomei) Weintraubówny we Lwowie. |
| 1896 | We Lwowie rodzi się Maria Anna Allerhand (księga metrykalna okręgu Lwów). Rok później — brat Joachim Herman. |
| 1911 | Allerhandowie zamieszkują przy ul. Jagiellońskiej 20/22 we Lwowie. |
| ok. 1925–1926 | Rodzą się dzieci Marii Anny: Józef Arno „Józek” i Alicja „Ala” (1925, Lwów). |
| 1935–1937 | Assicurazioni Generali buduje gmach Złota 7/9 (proj. Edward Eber, kino Palladium). |
| 2. poł. lat 30. | Po rozwodzie Maria Anna zamieszkuje z obojgiem dzieci w Warszawie przy Złotej 7 (spis telefoniczny 1939/40). |
| 28 VI 1938 | 70. urodziny prof. Allerhanda; zeszyt jubileuszowy „Głosu Prawa”, artykuły w prasie. |
| IX 1939 | Wybuch wojny zastaje Józka na wakacjach u dziadków we Lwowie. Rodzina pod dwiema okupacjami: Warszawa — niemiecką, Lwów — sowiecką. |
| 16 XI 1940 | Zamknięcie getta warszawskiego. Maria Anna i Alicja muszą opuścić Złotą 7 i przenieść się za mury. |
| 30 VI 1941 | Niemcy zajmują Lwów. Prof. Allerhand zaczyna prowadzić dziennik. |
| 4–7 VIII 1941 | Konfiskata mieszkania przy Jagiellońskiej; Profesor pierwszym Żydem we Lwowie pozbawionym domu; 7 tygodni w ukryciu, potem u syna przy Sobieskiego 32. |
| poł. X 1941 | Józek, goniec gminy żydowskiej, pobity przy pracy przymusowej na ul. Mączyńskiego; ucieka z pomocą nieżydowskiego współpracownika. |
| 23 XI 1941 | Maurycy, Salomea i Józek w getcie lwowskim, Zamarstynowska 58. |
| 22 VII – 21 IX 1942 | Wielka Akcja w getcie warszawskim: ok. 300 tys. ludzi wywiezionych do Treblinki. Wśród ofiar — Maria Anna, wg świadectwa rodziny wraz z Alicją (wariant relacji: Majdanek). |
| 10 VIII 1942 | Wielka akcja sierpniowa we Lwowie. Maurycy, Salomea i Józek w Obozie Janowskim; śmierć Profesora; Salomea i Józek zamordowani najpewniej w Bełżcu. Dzień wcześniej z getta ucieka rodzina Joachima. |
| 1945 | Joachim, Zinajda i Leszek Allerhandowie osiedlają się w Krakowie. |
| 2003 | Pierwsze wydanie dzienników Profesora — „Zapiski z tamtego świata” (Kraków, Wydawnictwo Edukacyjne); wydanie drugie, uzupełnione wspomnieniami wnuka, ukaże się w 2011 r. (Instytut Allerhanda / Wysoki Zamek). Fragmenty Teki Lwowskiej ogłoszono już w 1979 r. w „Biuletynie ŻIH”. |
| 2009 | Proklamacja Instytutu Allerhanda; wśród fundatorów — dr Leszek Allerhand. |
| 2024 | Odnalezienie metryki Marii Anny; przekazanie fotografii rodzinnych przez prof. A. Redzika; zgoda Fundacji Allerhandów na Kamienie Pamięci. |
| 21 VIII 2026 | Planowane ułożenie dwunastu Kamieni Pamięci (Stolpersteine) przed domem Złota 7/9. |
Nota o źródłach
Opowieść oparta jest wyłącznie na źródłach: księdze urodzeń izraelickiego okręgu metrykalnego Lwów za rok 1896 (kwerenda jewishgen.org, 2024); przedwojennych spisach abonentów telefonicznych Warszawy (1938/39, 1939/40) i częściowo zachowanej księdze meldunkowej domu Złota 7 (Archiwa Państwowe); rękopisach prof. Maurycego Allerhanda z lat 1941–1942 — Archiwum ŻIH, Teka Lwowska, sygn. 229 (m.in. relacja nr 4 o konfiskacie mieszkania, sygn. 229-10, i relacja nr 8 o Józefie Arno Fellerze, sygn. 229-6; skany w kolekcji RG-89 Holocaust Museum LA), wydanych jako M. Allerhand, L. Allerhand, „Zapiski z tamtego świata”, wyd. 2, Kraków 2011 (pierwodruk: Kraków 2003; fragmenty Teki Lwowskiej — „Biuletyn ŻIH” 1979); opracowaniach prof. Adama Redzika — „Maurycy Allerhand (1868–1942) — w 150-lecie urodzin” („Palestra” 2018, nr 7–8; „Głos Prawa” 2018), biogramie Joachima Allerhanda (Słownik Biograficzny Adwokatów Polskich, t. III, 2018) i „W sprawie okoliczności śmierci profesora Maurycego Allerhanda” („Kwartalnik Historii Żydów” 2005, nr 2); wspomnieniu prof. Karola Koranyiego („Państwo i Prawo” 1947, nr 1); Kartach Świadectwa Yad Vashem złożonych przez dr. Leszka Allerhanda; fotografiach i relacjach rodzinnych ze zbiorów po dr. Leszku Allerhandzie, przekazanych przez prof. Adama Redzika (2024–2026), oraz zgodzie Fundacji — Instytutu Allerhanda (2024). Kontekst historyczny getta warszawskiego, Treblinki, Lwowa, Obozu Janowskiego i Bełżca — za opracowaniami United States Holocaust Memorial Museum i literaturą naukową.
Opracowanie w ramach projektu upamiętnienia mieszkańców kamienicy przy ul. Złotej 7 i 9 w Warszawie · www.zlota7-9.com